Dinacharya czyli ajurweda a biorytm dobowy

Ciało funkcjonuje wg naturalnego rytmu, chodzi tu zarówno o biorytm związany ze zmieniającymi się porami roku, fazami księżyca, z cyklem menstruacyjnym, ale także z cyklem dnia i nocy. I o tym ostatnim – oraz związanym z nim dinacharya – będzie dzisiaj, o kolejnych – wkrótce.

Otóż, waga, temperatura ciała, ciśnienie krwi, przemiana materii ulegają określonym wahaniom w ciągu doby, zmianom ulega również poziom hormonów i praca poszczególnych narządów wewnętrznych oraz zdolność ciała do określonego rodzaju aktywności, zarówno w dzień jak i w nocy. Wszystko to jest z góry ustalone i zaprogramowane na poziomie komórek ciała. Aby być zdrowym należy wieść tryb życia, który zgodny będzie z tym biorytmem.
Szczegółowo ten temat omówiony jest w jednym z kluczowych dla ajurwedy tekstów – Ashtanga Hridaya, w części pierwszej zwanej Sutrasthana, w rozdziale drugim. Zawarte są tam konkretne wytyczne – co, jak i kiedy, aby nasz rytm dnia układał się w myśl naturalnego biorytmu. Notabene – Ashtanga Hridaya jest kompendium wiedzy na temat ajurwedy – to podana w przystępnej formie skondensowana wiedza, zaczerpnięta ze starszych i dużo obszerniejszych, monumentalnych i fundamentalnych dla ajurwedy dzieł Caraka samhita  i Sushruta samhita. Wszystkie oczywiście napisane w sanskrycie, ale są dostępne angielskie tłumaczenia.

th30sanskrit_scholar_4

Tak wyglądają stare sanskryckie manuskrypty – wąskie długie paski liści palmowych, podziurkowane, związane sznurkiem, strony nie ponumerowane, więc jesli sznurek się rozwiąże to mamy kłopot 🙂 źrodło: http://www.thehindu.com/

Dinacharya krok po kroku…

A zatem po kolei omówmy wszystkie zalecenia dotyczące dinacharya:

  • wstajemy w porze zwanej brahmi muhurtha, czyli o świcie, przed wschodem słońca, zazwyczaj wypada to pomiędzy 5 a 6 rano. Jest to pora maksymalnej koncentracji, motywacji i determinacji, więc zanim zerwiesz się z łóżka poświęć chwilę na zaplanowanie dnia. Jest to też wyśmienity (mój ulubiony) czas na praktykowanie medytacji.
  • poranna toaleta – oczyszczanie ciała, obejmujące umycie twarzy i higienę jamy ustnej oraz wypróżnienie, zwłaszcza opróżnienie jelit – ajurweda kładzie na to duży nacisk, chodzi o to, aby regularnie, codziennie rano pozbyć się resztek przemiany materii wraz z toksynami z organizmu zanim na dobre rozpoczniesz dzień i dostarczysz ciału pierwszą porcję pożywienia. Jeśli ktoś ma z tym problem to pomocne jest zaraz po umyciu wpicie szklanki ciepłej (sic!) wody, można z dodatkami np. z cytryną, ja wybieram wersję z miodem i odrobiną cynamonu, bo świetnie reguluje trawienie (jest to też notabene polecane w trakcie kuracji odchudzających).
  • ćwiczenia fizyczne (vyayama) – ajurweda poleca oczywiście jogę. Ale może to być każda inna aktywność fizyczna. Wystarczy nawet 15 minut.
  • masaż (abhyanga) – własnoręczny, krótki (kilkuminutowy) masaż całego ciała ciepłym olejem sezamowym. Nie musisz stosować jakichś specjalnych technik, trzymaj się jedynie zasady, że kończyny masuje się długimi, pociągłymi ruchami, a stawy, brzuch i biust okrężnymi. Nie ślizgaj się po skórze, stosuj docisk, ale nie za mocny – tak aby poczuć, ze skóra się rozgrzewa i wchłania olej. Dłoń niech się subtelnie układa i dopasowuje do kształtów ciała. Masażowi ciała na pewno poświęcę wkrótce obszerny wpis, a tutaj tylko w skrócie wspomnę, że poranny masaż, oprócz wielu wielu korzyści zdrowotnych, ma na celu wydobycie toksyn z głębi ciała, aby usunąć je podczas kąpieli.
  • kąpiel (snana) – teoretycznie nie ma się tu co specjalnie rozpisywać 🙂 ale w Indiach snana ma specjalne znaczenie i całą otoczkę filozoficzną, o czym kiedyś na pewno napiszę 🙂
  • posiłki: śniadanie pomiędzy godziną 6 a 8 rano, obiad – pomiędzy godziną 12 a 14, kolacja – w porze zachodu słońca, a jeśli to niemożliwe – najpóźniej na dwie godziny przed snem.
  • sen – kładziemy się spać najpóźniej o godzinie 22. Ajurweda zaleca 6-7 godzin snu. Nie mniej i nie więcej.
Dinacharya a dosze.

Ajurweda dobowy rytm organizmu tłumaczy w odniesieniu do energii kapha, pitta i vata. Mianowicie:

  • energia kapha jest najsilniejsza pomiędzy godziną 6 a 10 rano oraz od godziny 18 do 22.
  • dosza pitta dominuje od godziny 10 do 14, oraz od godziny 22 do 2 nad ranem.
  • vata jest najsilniejsza pomiędzy godziną 14 a 18 oraz pomiędzy 2 a 6 rano.

 

dinacharya

 

Jak to się ma do rozkładu dnia? Otóż, jeśli wstajemy przed 6 rano, wówczas dominuje energia doszy vata, więc będziemy się czuć lekko i rześko, ponieważ to energia wiatru i ruchu. Jeśli wstaniemy po 6 rano, zaczyna dominować dosza kapha, więc będzie nam trudniej wstać, będziemy ociężali, bo dosza kapha to energia uziemiająca. Im później wstaniemy tym bardziej będziemy się ślimaczyć po domu. No chyba, że wstaniemy po 10 rano, wówczas zaczyna dominować dosza pitta, energia ognia, dostajemy wtedy potężnego kopa energetycznego, który trwa do godziny 14. Jest to pora dnia gdy jesteśmy najbardziej efektywni i aktywni intelektualnie i nasze trawienie jest najlepsze, więc to super czas na pracę i najbardziej obfity posiłek dnia. Od godziny 14 do 18 dominuje dosza vata, ponieważ jest to energia wiatru i zmiany, jest to najlepszy czas na naukę nowych rzeczy, na kreatywność, na nowe projekty. Od godziny 18 zaczyna znów dominować dosza kapha, organizm zaczyna zwalniać. Ale też gdy chcemy regularnie uprawiać sport jest to dobry czas, bo kapha to energia stabilności i stałości. Dla mnie czas gdzieś pomiędzy godziną 18 a 20 to czas najlepszy na praktykę asan jogicznych i pranajamy, rano robię tylko serię powitań słońca. Kładziemy się spać przed godziną 22, czyli w czasie, gdy dominuje uziemiająca, uspokajająca energia kapha. Jeśli przegapimy tę godzinę, pamiętajmy, że od godziny 22 zaczyna dominować dosza pitta, więc dostajemy znowu kopa energetycznego i znacznie trudniej będzie nam zasnąć, a w dodatku, ponieważ z pitta wiąże się supertrawienie, zaczynamy mieć ochotę na małe co nieco 🙂

 

W tym samym rozdziale Ashtanga Hridaya znajdziemy też wskazówki dotyczące przeróżnych aspektów życia – kontroli naszego zachowania, emocji, ciała, tego co mówimy i w jaki sposób, jak odnosimy się do innych, poruszane są kwestie etyczne… Kilka przykładów: nie należy ziewać, kichać lub śmiać się z niezasłoniętymi ustami 🙂 regularnie podcinać włosy, paznokcie i wąsy 🙂 należy się zawsze uśmiechać, być miłym, otwartym, na eka sukhee – czyli nie unikać ludzi, nie żyć w izolacji, pomagać chorym i cierpiącym (zarówno na ciele jak i na duszy), nie być nadmiernie gadatliwym (to kamyczek do mojego ogródka ;)), nie zazdrościć bogactwa i szczęścia innym, etc. Bo ajurweda jest holistyczna 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *