Ajurwedyjskie sposoby na łupież

Łupież suchy to objaw zaburzenia dosza vata, łupież tłusty to efekt zaburzenia dosza kahpa. Zatem aby pozbyć się tej dolegliwości, należy przywrócić do równowagi zaburzoną doszę. A w międzyczasie – zastosować jakieś sos dla skóry głowy. Oto, co poleca ajurweda…        

2 łyżki ziaren kozieradki (methi) mocz przez noc w wodzie, następnie rozmiękczone ziarna ugnieć w pastę i nałóż na skórę głowy, pozostaw na około pół godziny, po czym spłucz ciepłą wodą. Możesz również zrobić pastę ze sproszkowanej kozieradki i sproszkowanej amla z dodatkiem wody. O kozieradce pisałam już tutaj, natomiast amla jest ziołem, które generalnie wpływa dobrze na włosy i skórę głowy.

Oprócz takich masek stosuj masaż olejem. Wg ajurwedy najważniejszym zabiegiem pielęgnującym włosy i skórę głowy jest właśnie masaż olejem. Najlepszy do tego celu jest olej sezamowy, o czym już pisałam. W przypadku problemów z łupieżem do oleju sezamowego należy dodać kwiatów hibiskusa, świeżych owoców amla i liści tulsi (święta bazylia) – w równych ilościach, oraz wody kokosowej. Proporcje, jakie stosujemy są następujące: 1 część ziół, 4 części oleju, 8 części wody, gotujemy wszystko do czasu, aż woda zupełnie odparuje. To bardzo tradycyjny ajurwedyjski sposób na przyrządzanie oleju ziołowego, ten temat szerzej omawiałam na przykładzie ksheerabala taila.  Jeśli nie masz czasu na takie „zabawy” z ziołami, po prostu zastosuj mieszankę – w jednakowych proporcjach – oleju rycynowego, gorczycowego i sezamowego lub kokosowego, przy czym kokosowy stosujemy gdy jest ciepło lub gdy mieszkamy w ciepłym klimacie.  Jeśli łupież jest tłusty, zdecydowanie warto sięgnąć po olej neem z dodatkiem kilku kropel olejku kamforowego.
Masaż olejowy stosuj jak najczęściej, natomiast raz w tygodniu wskazany jest masaż przy użyciu następującej mieszanki: 1 łyżeczka soli plus szklanka jogurtu naturalnego; jogurt nieco podgrzewamy nie tylko po to, aby przyjemniej się aplikował, ale także dlatego, że zimny jogurt mógłby wywołać ból głowy. Kiedyś ten temat rozwinę 😉

Dobrym sposobem na uregulowanie dysfunkcji skóry głowy jest nacieranie jej sokiem z cytryny zmieszanym z olejem sezamowym lub kokosowym w proporcji 1:2, ponadto – nacieranie skóry głowy sokiem z jabłek oraz płukanka z octu jabłkowego lub soku z cytryny. Zastosować można również pastę zrobioną z drzewa sandałowego i soku z cytryny (w proporcji 1:3) lub mąki besan i octu jabłkowego.

A propos jabłek… Mawia się, że historia jabłek jest tak stara jak ludzkość 🙂 przypomnij sobie chociażby opowieści o Adamie i Ewie, o Avalonie czy ogrodzie Hesperyd 🙂 Jabłko jakoś tak mniej kojarzy się z Azją, wydaje nam się, że to taki europejski owoc. Tymczasem – jest dokładnie odwrotnie J jabłka wywodzą się z Azji i stamtąd dotarły do naszego kręgu kulturowego. Największym na świecie producentem jabłek są Chiny, w czołówce są również Indie, USA, Turcja (herbata jabłkowa -mmmmm) i Polska. Brytyjczycy chlubią się, że sprowadzili jabłka do Indii, ale to oczywiście nieprawda J A skoro w Azji są jabłka, są i przetwory z jabłek. Niech Cię zatem nie dziwi obecność octu jabłkowego w ajurwedyjskich miksturach kosmetycznych 🙂

 

A na zakończenie wpisu taki song mi się nasunął sentymentalnie z czasów mojej pięknej, bujnej młodości – pocieszam się, że nie tak odległej 🙂 w sumie miałam wtedy problem z łupieżem….. songu słuchamy, ale tych bigcycerskich sposobów oczywiście nie stosujemy 😉

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *