Firni – gdy ochota na coś słodkiego

firni

Jak to się mawia… coś słodkiego za mną chodziło ostatnio 🙂 jako typowa ajurwedyjska Vata słodkie smaki lubię – wszelkie, ale jadam mało słodyczy. Aczkolwiek od czasu do czasu – przyznaję – zajadam się nimi kompulsywnie 🙂 i do momentu aż mnie zupełnie zatka 🙂 sztuką jest taką zachciankę zaspokoić tak, aby to było jednocześnie zdrowe chociażby pozornie – żeby uspokoić sumienie 😉  czyli zeżreć batona – absolutnie odpada! a może wobec tego…. firni? Czytaj dalej

Kotlety w kolorze wiosny

Co prawda to nie blog kulinarny, ale w kuchni codziennie spędzam tyle czasu, że nie sposób tego na blogu od czasu do czasu jakoś nie odnotować 🙂
Dzisiaj zmontowałam roślinne kotleciki w kolorze wiosny: brokułowo-ziemniaczane 🙂 super pomysł, gdy z obiadu zostaną nam gotowane ziemniaki, bo znowu zagalopowałyśmy się z obieraniem 🙂 u mnie w domu to dość częsta sytuacja, a że jednocześnie jest to tradycyjny polski dom, w którym nic nie może się zmarnować, takie kotleciki są idealnym rozwiązaniem 🙂

Czytaj dalej