Udvartana – ulubieniec proszkomaniaka :)

Kocham rośliny w proszku – czy to mąki różnego rodzaju, czy zioła wysuszone i drobno zmielone. W takiej formie zioła wydają mi się najbardziej przyjazne w użytkowaniu, czy to „dopaszczowo” (np. jako przyprawy lub terapeutycznie – zobacz np. wzmiankę o triphala w tekście ‚Detoks poświąteczny‚) czy tym bardziej zewnętrznie. Sproszkowanych ziół i w ogóle roślin można użyć do maseczki, do peelingu, do oczyszczania twarzy i generalnie całego ciała, a nawet – do aromaterapii. Ajurweda zna jeszcze jeden sposób użytkowania ziół w proszku, mianowicie – masaż udvartana. Czytaj dalej

Shirodhara – hit czy shit?

Shirodhara – hit czy shit? mistycyzm czy skuteczna, poparta naukowymi badaniami terapia? Dzisiaj na blogu rozkładam ten temat na czynniki pierwsze.

Zanim zacznę, jeszcze słówko… Otóż, obiecywałam ostatnio cykl wpisów odnośnie punktów marma na całym ciele. Jeśli masz ochotę je przeczytać, to przepraszam, ale musisz uzbroić się w cierpliwość – teksty w zasadzie są gotowe, aleeeeee…..

Czytaj dalej